Tag: grzałka

Cisza przed burzą… czyli awaria w akwarium

Akwarium niczym pojawiła się awaria grzałki.

Akwarium niczym pojawiła się awaria grzałki.

Jest awaria w akwarium. Do całego zamieszania przyczyniły się dwa epizody w funkcjonowaniu mojego słodkowodnego akwarium. Zapewne negatywne skutki tych epizodów spowodowały zgony zwierzaków w moim baniaku, z tego powodu jest mi niezmiernie smutno. Pierwszy epizod spowodowany był przez awarię grzałki umieszczonej w moim sump’ie. Posiadam grzałkę o mocy 500W produkcji AquaMedic (Titanium heater). Zgodnie z tym co podał dystrybutor w informacji na swojej sklepu internetowego (www.sklep.aquamedic.pl), grzałka ta jest przeznaczona do zbiorników o wielkości 1500-2000 litrów. Jej zaletą jest korpus wykonany z metalu odpornego na działanie wody słonej, oraz wbudowany czujnik przegrzania wyłączający grzałkę w przypadku np. braku wody w akwarium. Jednak to co zostało napisane przez producenta o zalecanym litrażu wydaje mi się, że zostało niedoszacowane. Grzałka po prostu jest za słaba do mojego zbiornika i strasznie wolno dogrzewa zbiornik. Podsumowując – nie przepracowała pełnych dwóch lat w moim zbiorniku. Zdarza się będę musiał znaleźć inne rozwiązanie, które zapobiegnie takiemu kryzysowi w przyszłości.

Skutkiem awarii, było obniżenie się temperatury w akwarium z 25°C do około 19°C. Temperatura w pomieszczeniu w którym znajduje się zbiornik jest w godzinach 20.00-6.00 ustawiona przez komputer na poziomie 19°C, ponieważ nie przebywają w nim ludzie i nie ma konieczności utrzymywania jej na wyższym poziomie. Zbiornik przy uszkodzonej grzałce już nie miał możliwości kompensaty obniżenia temperatury zewnętrznej. Drugi epizod, który spowodował ten stan był troszeczkę innej natury. Zbiornik ten ma zainstalowany system ciągłej podmiany wody w ilości około 20 litrów na dobę. Takie były założenia przy budowie zbiornika. Zbiornik ma doprowadzoną wodę i odprowadzenie bezpośrednie do kanalizacji. Ponieważ woda dochodząca do filtra z miejskiego wodociągu w miesiącach zimowych ma około 6°C, to stało się oczywiste co się stanie dalej.

Akwarium wychładzało się przez maksymalnie 9 dni. nie jestem w stanie stwierdzić, kiedy to się stało, bo wyjechałem na ferie zimowe. Po powrocie, pierwszy odruch to oczywiście sprawdzenie akwarium i tu oczywiście pierwszy szok. Woda w baniaku miała 12°c. Pojedyncze ryby i wszystkie krewetki, ślimaki przeżyły. Rośliny zrobiły się brunatne i przezroczyste. Tragedia jednym słowem. Szybkie czyszczenie i dogrzanie wody w sumpie za pomocą grzałki kuchennej. W ciągu doby udało mi się podciągnąć temperaturę do 22°C-23°C.

Permalink do tego artykułu: http://www.solniczkawbaniaku.pl/cisza-przed-burza-awaria-akwarium/

http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js