Tag: morska

Blog wystartował!

hunt

No to chyba oficjalnie można wystartować! Witam odwiedzających! Trochę mi zeszło niczym to wszystko poukładałem sobie w blogu, ale zabawa była przednia.

Najpierw było pisanie w plikach Word’a, potem przeglądanie innych blogów, w międzyczasie zakup domeny. Nauka obsługi WordPress’a i chroniczny brak czasu 😉 Do tego w ostatnim tygodniu sierpnia po aktualizacji wtyczek w WordPress’ie wywaliło mi całego bloga. Wszystko musiało być wgrane od nowa albo odtworzone z plików tekstowych – koszmar.

Dołożę wszelkich starań aby pociągnąć tego bloga, bo w necie jest dużo blogów „martwych” lub po prostu „wygasły”. Minął ponad rok od czasu kiedy zredagowałem pierwszy tekst. Siedziałem wieczorami przeglądając fora internetowe, blogi i serwisy. Pojawiły się pierwsze przemyślenia o słonym zbiorniku i tak  dzisiaj zapadła decyzja o upublicznieniu bloga.

Proszę o komentarze na temat blogu, jak jest coś co można zmienić, ulepszyć opisać to czekam na wpisy. A jakby, ktoś z was chciał coś ciekawego udostępnić innym, to zapewniam, że miejsca u mnie dostatek, Nie koniecznie ta strona musi być miejscem „jednego aktora”. Jak ktoś chce się przyłączyć do zabawy to zapraszam.

Permalink do tego artykułu: http://www.solniczkawbaniaku.pl/blog-wystartowal/

http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js

Zimowy Zlot Morszczaków – Milówka 2013

milowka_02Super atmosfera, impreza wg. mnie udana. Było merytorycznie, towarzysko. Dla każdego coś dobrego. Do tego można było przyjechać z dziećmi. Podczas zlotu przeprowadziliśmy dla zabawy test adsorberów fosforanów. wyniki dały nam do myslenia. W ten sposób trzy dni szybko minęły. Za rok mam nadzieję, że zlot odbędzie się ponownie.

milowka_05 milowka_04 milowka_03 milowka_01

Permalink do tego artykułu: http://www.solniczkawbaniaku.pl/zimowy-zlot-morszczakow-milowka-2013/

http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js

„Emocja chwili” przy zakupach – rogatnica w akwa

Przypadkowe zakupy

Dzisiaj byłem na giełdzie w Łodzi przy ulicy Granicznej. Chciałem zrobić sobie prezent na święta i w sklepie sprzedawca mnie naciągnął na rybkę. której tak naprawdę nie pragnąłem. To co chciałem zakupić do akwarium, to Apogony (Pterapogon kauderni). Zakupiłem dwie sztuki.

Rogatnica – prawie jak Nemo?

Jednak sprzedawca chciał sprzedać mi jeszcze więcej. No i dokonał tego pokrętnie, wykorzystując mój brak znajomości gatunku. Spakował mi około 6-7 centymetrowy okaz Odorus niger (ang. Redtoothed triggerfish). Przekonywał mnie, że to bardzo spokojna rogatnica. Uwierzyłem w jego zapewnienia i rybka za parę godzin była po aklimatyzacji w moim akwarium. Poczytałem trochę w necie o tej rogatnicy i zdania są podzielone Wg. części opinii jest to spokojna ryba, wręcz najspokojniejsza rogatnica z możliwych. Inni są wręcz skrajnie odmiennego zdania.

Sprzedawca zapewniał mnie również, że rybka ta nie urośnie więcej niż 10 cm. W źródłach wikipedii (załączone zdjęcie pochodzi z wikipedii) określają jej maksymalną długość w naturze na poziomie około 50 cm. Nawet jak urośnie do 20 cm, to już będzie mały potworek.

Zobaczymy co z tego wyjdzie. Jak na razie siedzi nieśmiało w skałach w środkowej części zbiornika. Nie wychodzi poza nie i nawet nie jestem w stanie zrobić jej zdjęcia (podpinam do wpisu inne znalezione w sieci.

żródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Redtoothed_triggerfish

żródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Redtoothed_triggerfish

żródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Redtoothed_triggerfish

żródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Redtoothed_triggerfish

 

Permalink do tego artykułu: http://www.solniczkawbaniaku.pl/emocja-chwili-przy-zakupach-rogatnica/

http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js